Protest
My, polscy nauczyciele zdecydowanie protestujemy przeciwko bezzasadnemu zwiększaniu naszego pensum i zmuszaniu nas do wykonywania pracy bez dodatkowego wynagrodzenia.
Z dniem 1 września 2009 roku MEN nakazało poprzez wprowadzenie art.42 ust.2 pkt. 2 litera a i b Ustawy Karta Nauczyciela nauczycielom szkół podstawowych, gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych, w tym specjalnych, realizować dodatkowo nieodpłatnie 1 godzinę dydaktyczną tygodniowo. W roku przyszłym ma to być już 2 godziny tygodniowo w szkole podstawowej i gimnazjum. Chyłkiem, bez podania jakiegokolwiek powodu, na dodatek wmawiając, że narzucane nam dodatkowe godziny nieodpłatnej pracy są częścią składową 40- godzinnego tygodnia pracy, MEN wprowadza obowiązek odrabiania pańszczyzny przez rzeszę nauczycieli. To wyraźny przykład aroganckiego traktowania środowiska nauczycielskiego przez obecne władze Ministerstwa Edukacji Narodowej, gdyż protesty ZNP i oświatowej „Solidarności” nie przyniosły żadnego skutku, a oferowane przez resort oświaty podwyżki są tak naprawdę jedynie rewaloryzacją, a poza tym nie uwzględniają dodatkowej obowiązkowej pracy pracowników placówek edukacyjnych i wychowawczych.
Zwracamy uwagę, że Ustawodawca pisząc Kartę Nauczyciela w 1982 roku i ustalając pensum dla nauczycieli oraz 40- godzinny tydzień pracy, nie przewidywał dodatkowych zadań związanych głównie z reformami ministra Handtkego i jego następców i że dodatkowe obciążenia będą czekały na nauczycieli wraz ze zmieniającą się rzeczywistością szkolną. Rozrośnięte procedury biurokratyczne, konieczność tworzenia „teczek” na potrzeby awansu zawodowego, konstrukcja całego systemu egzaminów zewnętrznych, szereg dodatkowych obowiązków przydzielanych nauczycielom, wynikających z organizacji pracy szkoły, to tylko niektóre przykłady zwiększonych obowiązków nauczycieli.
Po odebraniu prawa do wcześniejszej emerytury, po procedurach ograniczających ochronę zawodu i tak już wystawionego na ataki środowisk traktujących edukację narodową jedynie w wymiarze pragmatycznym, po reformie, która zniszczyła skutecznie lub radykalnie ograniczyła możliwości oddziaływania wychowawczego nauczycieli, przyszła kolej na obniżenie statusu prawnego i finansowego nauczycieli przy dociążeniu go obowiązkami. W tej sytuacji nie możemy milczeć i żądamy wycofania się Ministerstwa z pomysłu ukonstytuowania w systemie dodatkowych godzin lekcyjnych w etacie nauczycielskim.
Nauczyciele, bez tej tzw. „19 godziny”, przekraczają najczęściej 40- godzinny limit czasu pracy - jest to praktyka normalna i powszechna. W poczuciu odpowiedzialności za przemiany dokonujące się w systemie szkolnym nie domagali się do tej pory zapłaty za godziny nadobowiązkowe.
Dziś nas nauczycieli boli fakt, że Minister Edukacji, nie znając widocznie specyfiki zawodu nauczycielskiego, lekceważy ogrom pracy pozalekcyjnej nauczycieli i daje wyraźny sygnał społeczeństwu, że 40-godzinny tydzień pracy nauczyciela to fikcja.
Wprowadzając obowiązek darmowej pracy dodatkowej MEN zadbało skutecznie o obniżenie poziomu autorytetu zawodu nauczycielskiego.
Dodatkowa godzina już przyniosła w wielu szkołach zwolnienia nauczycieli. Zlikwidowano płatne, zaliczane do pensum zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze, w dużej mierze przepadły także zajęcia, rozwijające zainteresowania uczniów. Warto przy tym pamiętać, że mamy przynajmniej kilkanaście uczelni kształcących nauczycieli, dla których przy tak realizowanej polityce nie będzie pracy.
Rozpaczliwe szukanie doraźnych oszczędności nie tylko nie służy nauczycielom, ale również przynosi szkodę uczniom.
Wzywamy Ministerstwo Edukacji Narodowej do zachowania standardów państwa demokratycznego, w którym za pracę przysługuje płaca i wycofania się z nakazu pracy darmowej świadczonej przez nauczycieli.
Zbieramy podpisy pod protestem:
http://www.polskaedukacja.pl/index.php/categoryblog/320-zbieramy-podpisy-pod-protestem.html
Sławomir Adamiec: Nauczyciele wobec zmian w oświacie
Realizowana dziś w Polsce reforma systemu oświaty odbywa się przy braku jej akceptacji, a wręcz przy bardzo krytycznej opinii i niechęci zdecydowanej większości nauczycieli, samorządów oraz organizmów społecznych i samych rodziców. Zasadniczo jednak, obecnej reformy nie wyprowadzano z postulatów i pakietu oczekiwań samych nauczycieli. Buduje się ją mechanizmami całkowicie odgórnymi i przymusowymi. Na tym tle warto postawić sobie zasadnicze pytanie, jakie oczekiwania i warunki powinny być spełnione, aby jakakolwiek pozytywna zmiana w polskim systemie oświaty mogła zostać zaakceptowana przez środowiska oświatowe i skutecznie realizowana.
Robert Pieńkowski: Neverending story, czyli niekończąca się reforma edukacji...Pamiętam osobiście kilka poważnych reform strukturalnych polskiej oświaty. Drobniejszych modyfikacji zliczyć nie sposób. Od niepamiętnych czasów polska oświata jest w stanie permanentnej reformy. Nauczyciele, rodzice i uczniowie co roku dowiadują się o jakichś nowych pomysłach, które wprowadza się nie bardzo wiadomo po co? Stare porzekadło mówi, że jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Niestety, nie na dofinansowanie polskiej szkoły i nie na spełnienie choćby obietnic przedwyborczych Platformy Obywatelskiej, iż nauczyciele doczekają się radykalnych podwyżek.
Barbara Nowak: W sprawie zmiany w statusie oceny nagannej z zachowaniaMinister Edukacji nie widzi podstaw merytorycznych do pozostawienia przepisu, który mówi, że uczeń który otrzymuje drugi raz z rzędu ocenę naganną z zachowania może nie zostać promowany do kolejnej klasy, jeżeli taką decyzje podejmie Rada Pedagogiczna, a gdy trzeci raz zasłuży na ocenę naganną obowiązkowo powtarza klasę.
Koniecznie trzeba zapytać Panią minister, dlaczego podnosi larum w takiej sprawie. Wystawienie najniższej oceny z zachowania to ostateczność. Trzeba notorycznie łamać zasady bycia w społeczności, lekceważyć obowiązki ucznia.
|
Henryka Kramarz: Towarzystwo Pedagogiczne w Poznaniu (1848-1854) jako najwcześniejsza organizacja nauczycielstwa polskiegoNauczanie i wychowanie towarzyszyło od najdawniejszych lat rozwojowi cywilizacji ludzkiej. Gdy w epoce nowożytnej liczba nauczycieli wzrosła, a oni sami pragmatycznie się sprofesjonalizowali, zaczęto postrzegać ich jako ważną grupę inteligencji zawodowej, nazywaną od czasów Komisji Edukacji Narodowej stanem. Grupa stopniowo integrowała się, tworząc własne stowarzyszenia, wydając adresowane do swych członków organy prasowe, broszury, jednodniówki, książki oraz organizując spotkania dyskusyjne i zjazdy. Powstanie statutowego towarzystwa świadczyło o wytworzeniu się więzi świadomościowych w danej grupie, o jej zaistnieniu w strukturze społecznej i osiągnięciu przez nią zdolności do zespołowego działania.
Grażyna Paździorek: Edukacja regionalna - reaktywacjaTen przewrotny tytuł rodem z „Matrixa” to pytanie o to, czy potrzebna jest w szkołach reaktywacja edukacji regionalnej? Czy założenia systemowe, które pojawiły się chociażby w programie „Dziedzictwo kulturowe w regionie” wspieranego przez MEN od 1995 r. i rozwijane na terenie całego kraju, mają dzisiaj rację bytu? Czy są realizowane? Dlaczego tak prężnie rozwijająca się edukacja środowiskowa w różnych rejonach kraju, a szczególnie na Śląsku i Kaszubach obecnie przeżywa regres? W jaki sposób MEN wspiera i patronuje idei wychowania dzieci i młodzieży w duchu przywiązania do regionu, ojczyzny a potem Europy i jej wartości?
Jan Owczarek: Dbajmy o język polskiKultura języka jest częścią kultury w ogóle. Niedawny list pasterski odczytywany w kościołach całej Polski, uwrażliwiający wiernych na kwestie językowe jest bardo aktualny, ponieważ niedostatki w tym zakresie są aż nadto widoczne. Język nasz staje się coraz bardziej niedoskonały, czasem wręcz prostacki a nawet wulgarny. A jednocześnie często mamy pretensje do uważania siebie za ludzi kulturalnych. Najgorsze jest to, że ulegają temu zwiotczeniu zasad kulturalnego mówienia ludzie młodzi, dla których „bluzganie” jest formą młodzieżowego szpanu, a niekoniecznie ich własnym językiem.
|
- Jarosław Jagieła: Wielki Brat nadchodzi
- Maria Szweda: Przypadek dyrektora liceum czyli czy konkursy na dyrektora szkoły są konieczne?
- Barbara Nowak (prezes TNSP) O konkursach na stanowisko dyrektora szkoły
- Od redakcji. Konkursy na stanowiska dyrektorskie
- Robert Sajdak: Problemy edukacji zawodowej w Polsce – cz. 1
- Krzysztof Szewczyk: Nowomodna edukacja historyczna?
- Barbara Nowak: Propozycje zmian w systemie polskiej edukacji po wprowadzonej w latach dziewięćdziesiątych reformie oświaty.
- Andrzej Waśko: Profilowanie czyli degradacja kształcenia ogólnego w nowej podstawie programowej
- Barbara Nowak: Dziewiętnasta godzina – ministerialny pomysł na pracę za darmo.
- Awans zawodowy nauczyciela – propozycja zmian systemowych
